Dziennik Gazeta Prawana logo

Skiba: Walentynowicz należy się inny wpis na blogu

19 sierpnia 2009, 15:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Skiba: Walentynowicz należy się inny wpis na blogu
Inne
Lech Wałęsa nie powstrzymał się od kąśliwych komentarzy na temat Anny Walentynowicz po jej 80. urodzinach, które spędziła w towarzystwie Lecha Kaczyńskiego. Wałęsa uważa, że Walentynowicz zrobiła dla "Solidarności" więcej złego SB. Czy spór między bohaterami sierpnia 1980 roku nie powinien jednak przycichnąć? "Inicjatywa pogodzenia powinna wyjść ze strony Wałęsy" - mówi Krzysztof Skiba.

>>>Wałęsa: Walentynowicz gorsza niż SB

Mamy przed sobą kolejny odcinek serialu o konflikcie ludzi Sierpnia 1980 roku. Na skutek sporu o przywództwo w "Solidarności" Lech Wałęsa był oskarżany o próby uzurpowania władzy. Na swoim blogu powtórzył po raz kolejny swoje stare argumenty.

Zawsze zarzucał on Annie Walentynowicz, że działała destrukcyjnie, że nie potrafiła nic stworzyć i wciąż krytykowała i rozbijała "Solidarność". Wydaje mi się jednak, że z okazji urodzin należałby się jej inny wpis na blogu Lecha Wałęsy.

Jarosław Wałęsa, który pełnił kiedyś rolę asystenta swojego ojca, powiedział w jednym z wywiadów, że nie wypada Lechowi Wałęsie być w konflikcie i procesować się z tak zasłużoną i starszą już osobą jak Walentynowicz. To przemówiło do prezydenta, ale jak widać, na krótko. Z procesowania się zrezygnował, ale z uszczypliwych komentarzy jednak nie. I złośliwościom nie ma niestety końca. Nie można jednak zapominać, że Anna Walentynowicz nie pozostaje dłużna prezydentowi Wałęsie, wyzywając go od "agentów" i "Bolków".

Stwierdzam z przykrością, że oni chyba już nigdy się nie pogodzą. Były takie próby z okazji rożnych rocznicowych obchodów związanych z "Solidarnością". Wszystko przynosiło jednak krótkotrwały efekt. A czy się to komuś podoba, czy nie, zarówno Andrzej Gwiazda, jak i Wałęsa oraz Walentynowicz są razem bohaterami Sierpnia 1980 roku. Jest nam wszystkim przykro, że tak się oni wszyscy poróżnili.

Lech Wałęsa jako osoba przewidująca wiele spraw sam powinien zakopać jednostronnie topór wojenny i albo milczeć, albo wypowiadać się o Annie Walentynowicz w przyjemniejszy sposób. Rozumiem, że prezydent ma syndrom atakowanej twierdzy, ale myślę, że powinien on jako osoba bardziej znana w świecie, wykonać gest pojednania jako pierwszy. Na ile jednak znam Lecha Wałęsę, to za bardzo bym na to nie liczył.

Historia pełna jest przykładów ludzi, którzy dokonywali wielkich przełomów, rewolucji, a potem bardzo szybko dochodzili do konfliktów między sobą. Przykładem jest Lenin i jego świta czy Robespierre i Danton podczas rewolucji we Francji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj