Jarosław jest znany przede wszystkim jako pan od pogody, jednak realizuje się także w innej dziedzinie - jest zapalonym podróżnikiem-pisarzem. Właśnie ukazała się jego najnowsza książka "Moja Ziemia święta". W ramach promocji pogodynek jeździ po kraju z prelekcjami.

Reklama

W Milówce wystąpienie Kreta zgromadziło w kościele tłumy. Na pewno nikt nie żałował czasu spędzonego w ścisku i upale, bo pogodynek opowiadał wręcz porywająco. A miał co relacjonować - za kanwę jego książki posłużyło aż 7 wyjazdów do Ziemi Świętej. Dodatkowo swoje przygody ilustrował zrobionymi przez siebie zdjęciami.

"Nie odwiedzajcie Ziemi Świętej jak turyści, pędząc, by zobaczyć jak najwięcej. Ale powoli, dwa, trzy miejsca, kontemplując je" - mówił. Słuchacze nie mogli wyjść z podziwu nad artystycznym talentem Kreta:
"Pan od pogody, a takie rzeczy mówi, takie zdjęcia robi?!" - dziwili się.

W rozmowie z "Super Expressem" Kret przyznał, że cieszą go takie entuzjastyczne opinie:
"Miło kogoś tak zaskoczyć. Zapowiadam pogodę, ale jestem też dziennikarzem, podróżnikiem, z racji mojego wykształcenia zajmuję się popularyzacją wiedzy. A do Milówki przyjechałem na zaproszenie Fundacji Braci Golec, która zorganizowała tu wspaniałe artystyczne warsztaty dla kilkuset dzieci. A ja Golcom nigdy nie odmawiam..." - dodał.

My też byśmy nie odmówili, toż to chłopy jak dęby!