85-letni aktor Andrzej Łapicki zdradza w rozmowie z "Faktem", że wystarczyło mu tylko pół roku, by oświadczyć się młodszej o 60-lat Kamili Mścichowskiej. "Znamy się pół roku. To przecież długo! A w moim wieku nawet bardzo długo. Po prostu nie chciałem dłużej czekać z tą decyzją" - tak Łapicki tłumaczy przyczyny szybkich oświadczyn.
Ślub Andrzeja Łapickiego z młodą teatrolożką odbił się szerokim echem w całym kraju. "Wszyscy się zastanawiali, czy tych dwoje połączyło prawdziwe uczucie" - pisze "Fakt". Okazuje się jednak, że to wielka miłość, która aktora trafiła niczym piorun.
- opowiada bulwarówce Łapicki. Zaręczyny nie były ekstrawaganckie, ale klasyczne. "Tak, wszystko było tak, jak trzeba. - zdradza "Faktowi" aktor.
>>>Łapickiemu przy młodej żonie ubywa lat
"Był pewien swojej miłości. Gdy poznał nieco lepiej Kamilę, wiedział, że to kobieta, z którą chciałby stanąć na ślubnym kobiercu. Dlatego też oświadczył się już po pół roku znajomości. - twierdzi "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|