Dziennik Gazeta Prawana logo

Weiss: Protest w "Dwójce" niczego nie zmieni

6 lipca 2009, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W środę w ramach protestu przeciwko fatalnej sytuacji finansowej redakcja radiowej "Dwójki" zawiesi emitowanie programu. Protest potrwa 24 godziny. Dziennikarze chcą zwrócić uwagę polityków i opinii publicznej, która jest obecnie skupiona jedynie na telewizji, na fatalną sytuację finansową Polskiego Radia. "Takie protesty niczego nie zmienią" - mówi Janusz Weiss.

>>> Polskie Radio zamilknie na 24 godziny

Moim zdaniem protest dziennikarzy radiowej "Dwójki" niczego nie zmieni. Decyzje podejmowane przez polityków nie będą zmieniane pod wpływem takich akcji. Oczywiście taka sytuacja będzie miała oddźwięk publiczny, ale nic poza tym. Zrobi się o całej sprawie głośno w mediach, ale nic poza tym.

Uważam, że ściągalność abonamentu i tak była marna. Płacili go bowiem tylko ludzie starsi, przyzwyczajeni do dyscypliny za komuny. Moim zdaniem powinny istnieć media państwowe w pełni finansowane z subsydiów. Podatek, z którego płynęłyby na nie pieniądze, powinien być ukryty w innym podatku, wszyscy obywatele musieliby go zatem płacić, niezależnie od tego, czy korzystają, czy nie korzystają z radia i telewizji. Powinno się płacić na media tylko dlatego, że istnieją, i po to, aby istniały.

Zadaniem mediów publicznych jest bowiem dbałość o pewną kulturę. A formy takie jak reportaże radiowe, słuchowiska przestają istnieć, bo nie ma na to pieniędzy. Państwo powinno dbać o to, aby był dostęp do tzw. wyższej kultury, jak np. to, co prezentuje radiowa "Dwójka". Mamy tam bowiem muzykę klasyczną, jazz, ale stacja ta nie ma jakiejś bardzo wielkiej słuchalności.

W samych stacjach państwowych powinno się jednak dokonać pewnych zmian. Słuchacze mogliby tam znaleźć ciekawe reportaże, których nie sposób usłyszeć w komercyjnych stacjach. Poza tym do nagrywania audycji powinni być zapraszani wybitni aktorzy, powinny się tam także znaleźć wartościowe słuchowiska dla dzieci i młodzieży. Formuła całego programu radiowej "Dwójki" jest poważna, ale to nie znaczy, że ma być nieatrakcyjna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj