>>> Blondynka ucząca logiki chce do Brukseli

Reklama

Walka ze stereotypami za pomocą żartu to jedyny sposób! Stereotypy są zazwyczaj krzywdzące i niesprawiedliwe. W związku z tym jeśli ktoś zacząłby się upierać, że blondynki nie są głupie, to wszyscy zaczęliby się śmiać. Byłoby to odebrane jako kolejny stereotyp blondynki, która broni się przed byciem blondynką.

Ja osobiście spotykałam na świecie blondynki, które były bardzo przystojnymi brunetami. Bo bycie blondynką, to nie jest kolor włosów, to jest stan umysłu. Znam facetów, którzy są blondynkami. Jeżeli widzi się blondynkę, to przypisywanie jej stereotypowych cech jest niesłuszne, jeżeli się jej wcześniej nie pozna jako człowieka.

Moim zdaniem jedynym sposobem walki z takimi niesprawiedliwymi i niesłusznymi stereotypami jest właśnie zrobienie z tego żartu. Ja sama staram się walczyć z nimi w moich książkach. Nadaje tam wiele tytułów z "blondynką", wykorzystuje to w tytule mojego programu ("Świat według blondynki"). Jeżeli ktoś posłucha mojej audycji bądź przeczyta którąś z moich książek, to może zmieni zdanie na temat blondynek.

Jeżeli partyjni koledzy pani Wandy Kustrzeby odbierają jej dowcip jako powielanie stereotypów, to są w błędzie. Jeśli wykłada ona logikę, jest mądrą kobietą, doktorem czy profesorem, to znaczy, że nie powiela ona żadnych stereotypów, a wręcz przeciwnie. Walczy z nimi w najlepszy możliwy sposób. Swoim życiem udowadnia to, że nieważne jaki się ma kolor włosów, ale to jakim się jest człowiekiem. Tylko i wyłącznie dzięki takim zachowaniom można pokazać, że bycie blondynką, to nie jest wyrok.