Wiktor dla Lecha Wałęsy dał wyraz pewnym nastrojom, które panują w społeczeństwie. Jest on także odpowiedzią na to próby wplątania go w pewne afery z przeszłości podejmowane przez niektórych.
Lech Wałęsa miał czasy lepsze i gorsze za swojej prezydentury. Z pewnością stracił wiele z tego autorytetu, który posiadał jako człowiek, któremu
przypisuje się obalenie komunizmu. Przyczynił się do tego taki, a nie inny styl jego prezydentury. Jednak to, że on tę nagrodę teraz dostaje, i to, że mówi się dziś coraz częściej o jego
niewinności, świadczy o tym, że potrafimy zapomnieć jakieś krzywdy w imię większych zasług.
Ja nie oceniam, czy to bardzo dobrze, czy też nie, ale jedno jest pewne - .
Z jednej strony bardzo się jej domagamy, z drugiej zaś jest ona często przeprowadzana wbrew pewnym nastrojom społecznym i wbrew oczekiwaniom. Wiktory są także komentarzem do obecnej sytuacji w
Polsce. Jest to swego rodzaju nieformalne referendum.
Nagroda dla niego jest odpowiedzią na te dylematy wbrew wszelkim supozycjom proponowanym w różnego rodzaju mediach i na forach internetowych.
Ja nie uważam, żeby chodziło tutaj o kolesiostwo, zmowę kilku jurorów, czy manipulację przy głosowaniu. Dlatego myślę, że Tomasz Lis
przyjął swojego Wiktora z satysfakcją, wbrew temu, co się mówi i pisze o jego sprawach rodzinnych, warsztacie dziennikarskim oraz o jego osobie samej w sobie. Tegoroczne Wiktory powinny być
takim prztyczkiem w nos dla wszystkich, którzy gdzieś szukają dziury w całym, zarówno w życiu Lecha Wałęsy, jak i Tomasza Lisa.
___________________________________________