Po rozstaniu z Tomaszem Lisem Kinga została bez męskiego wsparcia. Jego ślub z Hanną przypieczętował tylko ogromny smutek prezenterki. Kinga zamknęła się w sobie i nie dopuszcza do siebie nikogo. Zerwała większość znajomości. Jej wewnętrzne rozterki przekładają się też na relacje z osobami, z którymi pracuje.

Charakteryzatorzy z pism kobiecych twierdzą, że Kinga przestała o siebie dbać. Widać to w jej ubiorze i makijażu. Podobno brakuje jej własnego stylu, i co najgorsze - krytycyzmu. Można z tego wywnioskować, że boi się zaufać nawet profesjonalistom, którzy chętnie pomogliby odzyskać jej wiarę w siebie.

Jednak Rusin nie jest zupełnie sama. Podobno ma przyjaciela, któremu zwierza się ze wszystkich swoich rozterek. Jest nim Michał Piróg, z którym Kinga pracuje w programie "You can dance". Spędza z nim wiele czasu, doskonale się razem bawią. Nie bez kozery mówi się, że jedyny facet, z jakim kobieta powinna się przyjaźnić, to homoseksualista.