Coraz częściej pojawiają się plotki, że . 60 tys. zł miesięcznie może być w oczach jej szefów wygórowaną sumą za pokazywanie na wizji osoby, która wzbudza powszechną antypatię. Do tego jest niesubordynowana - po raz kolejny nie zastosowała się do poleceń przełożonych. Tylko jeśli jej zwolnienie stanie się faktem, to
"Z Hanką jest ten kłopot, że jej wszystkie . Wątpię, żeby w
Polsacie lub TVN znalazło się dla niej miejsce. Zraziła do siebie ludzi" - mówi "Faktowi" wysoko postawiony pracownik Polsatu. A konkurencja nie śpi.... "Nie
wolno zapominać, że i dawna przyjaciółka Hanny Lis" - przypomina anonimowy informator bulwarówki.
Hanna Lis krytykowana jest jednak nie tylko za nieznośny charakter, ale też za brak profesjonalizmu. "Trzeba jasno powiedzieć, że . Jeśli zniknie z wizji, nic się złego nie stanie. Nie ucierpi na tym ani polskie dziennikarstwo, ani program, który prowadziła" - mówi tajemniczy pracownik
Polsatu.