Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcinkiewicz nie był pierwszy

12 marca 2009, 18:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marcinkiewicz nie był pierwszy
Inne
Co jakiś czas jeden z polityków zalicza wpadkę, za którą powinien się wstydzić latami. Wydaje się, że to skandal dekady, po czym zapominamy o sprawie. Tym razem samego siebie przeszedł Kazimierz Marcinkiewicz, prezentując nam w mediach i na swoim blogu romans w niezbyt smacznej formie. Ale czy to na pewno największa wpadka polskiego polityka?

O Isabel powstają piosenki , gry komputerowe , na jej temat wypowiedzieli się już chyba wszyscy. I wszystkim się wydaje, że po tej medialnej wpadce z romansem Kazimierz Marcinkiewicz już się nie pozbiera. Czy aby na pewno? Zobacz dotychczasowe wpadki naszych polityków. Czy Marcinkiewicz aby na pewno nie ma sobie równych?

(2000) - to dopiero był skandal! Podczas kampanii poprzedzającej wybory prezydenckie sztab Mariana Krzaklewskiego ujawnił film, na którym Aleksander Kwaśniewski i Marek Siwiec wesoło dworują sobie z papieża. Czy to wpadka, po której nie pozbierał się nikt? Aleksander Kwaśniewski wygrał wówczas wybory prezydenckie, miażdżąc przy tym konkurencję.

(2002) – właśnie tak kandydat na prezydenta miasta stołecznego do obywateli zwracać się nie powinien, ale Lechowi Kaczyńskiemu się wymsknęło. Wzbudził tym ogromną sensację i wypromował modę na noszenie bransoletek ze słynnym „spieprzaj, dziadu”, sformułowanie to na stałe weszło też do naszego słownika.

(2007) – to nagranie prywatnej rozmowy z Józefem Oleksy. Były premier okazał się nader wylewny. Dostało się Aleksandrowi Kwaśniewskiemu za rzekomo nielegalne nabycie majątku, Markowi Borowskiemu za rzekomo niezgodne z prawem finansowanie kampanii wyborczej SDPL, za całokształt oberwali Jerzy Szmajdziński i Wojciech Olejniczak.

(2007) – tajemnicza dolegliwość Aleksandra Kwaśniewskiego, która wymagała silnych leków powodujących, że prezydent zachowywał się zupełnie, jakby pił alkohol. Sformułowanie „choroba filipińska” również na dobre zadomowiło się w słowniku języka polskiego.

(2008) – to był pościg stulecia. Jacek Kurski podłączył się do konwoju samochodów policyjnych eskortujących przestępcę. Za posłem natychmiast wszczęto pościg, sądząc, że podejmuje on próbę odbicia gangstera, jednak Jacek Kurski nie reagował na ścigające go radiowozy, był przekonany, że konwój, do którego dołączył, eskortuje marszałka Bogdana Borusewicza. Jak poseł Kurski wyjaśnił później tę podróż za jeden uśmiech? „Bo mi się dobrze jechało!”

(2008) – w naszym niechlubnym rankingu znalazła się także kobieta. Posłanka Elżbieta Kruk wywołała prawdziwy skandal, kiedy pojawiła się w Sejmie w stanie wskazującym na objawy „choroby filipińskiej” i mimo dolegliwości nader chętnie rozmawiała z dziennikarzami.

(2009) – to niedawna, wciąż jeszcze głośna sprawa ataku niemieckich pracowników linii lotniczych na Jana i Nelly Rokitę. Czyżbyśmy mieli do czynienia z antypolskim spiskiem? Do tej pory ściągnięto ok. 100 tys. dzwonków telefonicznych z okrzykami Jana Rokity, jak świeże bułeczki sprzedają się T-shirty z jego podobizną.

– to człowiek orkiestra, trudno byłoby wskazać jedną jego wpadkę - dysponujemy zbyt dużym bogactwem wyboru. Były sztuczne penisy, umawianie się na wywiad z dziennikarkami „nago i po dwóch butelkach wina”, domysły na temat orientacji seksualnej premiera i uzależnienia prezydenta od alkoholu.

Czy coś pominęliśmy? Wypowiedz się na forum!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj