Wiadomo już, że buty, którymi iracki dziennikarz rzucił w George'a Busha, mogą być teraz warte miliony. Ale to jeszcze nie koniec. Bo pewien Egipcjanin zaoferował obuwniczemu zamachowcowi rękę swojej córki. Jak mówi, byłby dumny, mając takiego zięcia.
20-letnia Amal Saad Gumaa już się zgodziła wyjść za człowieka, który nie boi się prezydenta Stanów Zjednoczonych. To musiał być prawdziwy odruch serca, bo o istnieniu Muntazera al-Zaidi dowiedziała się w tej samej chwili, w której zasłynął on niecelnym rzutem butem w Busha.
"To byłby dla mnie niezwykły honor. Chciałabym mieszkać w Iraku, szczególnie jeżeli byłabym związana z takim bohaterem" - mówiła studentka dziennikarstwa na egipskim
uniwersytecie Minya.
Jej ojciec, Saad Gumaa, zadzwonił już ponoć do Derghama al-Zaidi, brata aresztowanego mężczyzny, i zaoferował dziennikarzowi - jak się wyraził - "najcenniejsze, co ma". Jak
twierdzi, chciałby opłacić cały ślub i dorzucić jeszcze posag.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl