Dziennik Gazeta Prawana logo

Berlusconi rozwalił mównicę w Białym Domu

14 października 2008, 17:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tę wizytę włoskiego premiera prezydent USA George W. Bush zapamięta długo. Zostanie mu po niej na pamiątkę... podium, zepsute przez Silvio Berlusconiego.

Atmosfera spotkania od początku była znakomita. Prezydent powitał swego włoskiego gościa przed Białym Domem wesołym "buonżiornoł" - wymówionym z silnym teksańskim akcentem i zaprosił go na kolację.

Wieczorem premier, chcąc odwdzięczyć się za zaproszenie, stanął przy zdobionym podium i wzniósł toast ku czci gospodarza. "Trudno będzie znaleźć drugiego takiego człowieka, odważnego idealistę, jakim jest nasz George" - powiedział Berlusconi i pośpieszył uściskać Busha.

Jednak pod drodze potrącił mównicę, z której odleciał pulpit wraz z tekstem przemówienia i mikrofonami. Il Cavaliere nie stracił jednak głowy - z szerokim uśmiechem podszedł do Busha i dokończył przemowę, trzymając pulpit przed sobą.

"Tak się dzieje, jak się kogoś za bardzo kocha" - zażartował włoski premier. Już po chwili panowie ucałowali się po przyjacielsku, a goście wstali i klaskali rozbawieni wyczynem Berlusconiego.

>>>Zobacz, jak Berlusconi demoluje mównicę

Swoją drogą, trafił swój na swego... I Bush, i Berlusconi słyną ze spektakularnych wpadek i rozbrajających wypowiedzi.

* Il Cavaliere, goszcząc w kwietniu w swojej rezydencji na Sardynii ówczesnego prezydenta Rosji Władimira Putina, zwołał konferencję prasową. Gdy pod koniec konferencji dziennikarka "Niezawisimej Gaziety" zapytała o rzekomy rozwód Putina i planowany ślub z młodziutką gimnastyczką Aliną Kabajewą, Silvio w obronie swego gościa dla żartu "wypalił" do niej z palców, udając, że strzela. Dziennikarka rozpłakała się.

* - Margaret Thatcher to była niezła ci... - tak skomplementował Żelazną Damę, dając w maju ub. roku oficjalny wykład dla studentów politologii jednej z prywatnych uczelni w Mediolanie.

* Berlusconi zawsze wie, jak zagaić rozmowę. Na jednym z kongresów partyjnych nie omieszkał zauważyć: - O, widzę tutaj całkiem niezwykłe nogi...

* W 2003 r. podczas spotkania z ówczesnym kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem: - Pogadajmy o kobietach i futbolu. Gerhard, ty na przykład miałeś cztery żony. Opowiesz nam coś o kobietach?

* Il Cavaliere jak prawdziwy patriota robi wszystko, by promować swój kraj. W 2003 r. tak zachęcał amerykańskich biznesmenów do inwestowania we Włoszech: - To świetny kraj do robienia interesów. Mamy dziś znacznie mniej komunistów. A ci, którzy jeszcze się uchowali, nie przyznają się do tego. No i jeszcze jeden powód - mamy niezwykłe sekretarki. Doprawdy, fantastyczne dziewczyny.

George W. Bush podobnie jak Berlusconi miał sporo wpadek i złotych myśli tzw. buszyzmów. Słynie jednak z tego, że w każdej sytuacji potrafi pokazać się jak prawdziwy "równy gość".

* W marcu przed konferencją prasową w Białym Domu dla zabawienia dziennikarzy zaczął stepować.

>>>Zobacz, jak stepuje Bush

* Swoimi tanecznymi umiejętnościami popisywał się również podczas wizyt m.in. w Brazylii, Liberii i Gruzji.

>>>Tak tańczy prezydent

* W maju tego roku z kolei, gratulując absolwentom prestiżowej Akademii Amerykańskich Sił Powietrznych w Colorado Springs, kilku kadetów wziął na klatę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj