Amerykańscy Republikanie kochają swą kandydatkę na wiceprezydenta - Sarah Palin. Pewien biznesmen postanowił to uczucie wykorzystać i nieźle na nim zarobić, sprzedając... seks-lalkę przypominającą panią gubernator Alaski. Reklamuje ją słowami "Nie tylko kobiety - stażystki mogą szaleć w Waszyngtonie", nawiązując do słynnego romansu byłego prezydenta Billa Clintona z Moniką Lewinsky.
"Przekrocz granice współpracy partyjnej" - zachęca napis na pudełku - żartuje portal Frisky.com. Bo lalka idealnie przypomina kandydatkę na wiceprezydenta. Producenci nawet ubrali ją w niezwykle konserwatywny mundurek i liczą, że w ten sposób przyciągną wszystkich tych, którzy marzą o nocy z piękną panią gubernator.
A co z tymi, którzy głosują na Demokratów? No cóż, oni raczej nie mają szans na podobną lalkę. W końcu żaden z ich kandydatów nie jest przecież tak piękny jak była miss Alaski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane