Dziennik Gazeta Prawana logo

Villas przerażona plotkami na swój temat

9 października 2008, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Villas przerażona plotkami na swój temat
Inne
Komu zależy na tym, by uprzykrzyć życie jednej z legend polskiej estrady? Violetta Villas omal nie dostała zawału, gdy do jej drzwi zapukali policjanci, by sprawdzić, czy... żyje. Okazuje się, że powodem ich zainteresowania nie były plotki mieszkańców gminy, w której mieszka, ale informacja od wójta gminy Bolesława Kędzierewicza - dowiedział się "Fakt".

W poniedziałek do drzwi Villas zapukała policja. Funkcjonariusze chcieli sprawdzić, czy artystka żyje. Wszystkiemu winne były krążące wśród miejscowych plotki. Policja musiała zareagować i upewnić się, że gwiazda jest cała i zdrowa. Jak dowiedział się "Fakt", informacje o jej śmierci na komisariat w Kudowie Zdroju dotarły z Lewina, od wójta gminy Bolesława Kędzierewicza.

"Tak, w poniedziałek zwróciłem się z prośbą o pomoc do komendanta policji w Kudowie Zdroju. Obawiałem się, że coś złego mogło się stać pani Violetcie" - przyznaje w rozmowie z "Faktem" Kędzierewicz.

>>>Teraz uśmiercił, a wcześniej robił z niej wariatkę

Gdy wielka diwa zobaczyła pod swoim domem policję i usłyszała, że funkcjonariusze donoszą o jej rzekomej śmierci, mało nie dostała zawału. Czy wójt nie mógł sam sprawdzić plotek, zamiast nasyłać na panią Villas policję? - pyta "Fakt".

By rozwiać wszelkie wątpliwości, Violetta Villas we wtorek rano stawiła się na komendzie. Chciała udowodnić, że nic jej nie jest. Jak podkreśla bulwarówka, bardzo ciężko przeżyła to, że musiała udowadniać policjantom, że nic jej nie jest...

"Nie wiem, skąd to się bierze. Tyle złości i nienawiści w ludziach... To się nie mieści w głowie" - powiedziała "Faktowi" piosenkarka. "Czuję się dobrze, byłam na komisariacie, komendant mnie uspokajał..." - dodaje.

Wójt nie czuje się winny całemu zamieszaniu. "Zawiadamiając policję, podkreślałem jednak, że bazuję na plotkach" - wyjaśnia. "Nie kierowała mną chęć dokuczenia pani Villas, lecz troska o jej zdrowie i wręcz obowiązek udzielenia jej pomocy" - tłumaczy gazecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj