Co robi w weekend premier? Zrzuca garnitur i biegnie. Dokąd? Przed siebie...
Niejeden młokos mógłby pozazdrościć premierowi kondycji i wysportowanej sylwetki. Nawet funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu nie potrafił dotrzymać Tuskowi kroku - z podziwem pisze "Fakt".
Reporterzy bulwarówki podpatrzyli Donalda Tuska, jak w sportowym stroju biegał po ulicach i po plaży w rodzinnym Sopocie.
A po takiej dawce sportu zjadł obiad w rodzinnym gronie. Rodzina zasiadła do stołu w komplecie: żona Małgorzata, córka Kasia, syn Michał i jego atrakcyjna narzeczona - wylicza bulwarówka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|