Dziennik Gazeta Prawana logo

Miliony Amerykanów patrzyły na UFO

24 kwietnia 2008, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miliony Amerykanów patrzyły na UFO
Inne
Mój Boże, spójrzcie na niebo! - wykrzyknęła Rachel, wskazując cztery czerwone światełka przemierzające niebo nad Phoenix w Arizonie. Chwilę później patrzyły już na nie tysiące mieszkańców miasta, a wkrótce - dzięki internetowi - cała Ameryka. "To kosmici, którzy przyszli nam pomóc, a nie skrzywdzić" - wykrzykiwali podekscytowani świadkowie. Jednak wczoraj tajemnicę czerwonych świateł rozwiązano.

Świadkowie zadziwiającego zjawiska opisywali, jak w poniedziałek, między jedenastą wieczorem a północą, cztery czerwone światła majestatycznie przemierzały niebo nad Phoenix w Arizonie. Obiekty zmieniały położenie względem siebie. Początkowo leciały w szeregu, potem uformowały się w kwadrat, trójkąt, wreszcie zniknęły. Ich lot śledziły tysiące Amerykanów, nagrania wideo oglądały miliony.

p

"To kosmici którzy przyszli nam pomóc, a nie skrzywdzić. Nieważne, co mówi nasz rząd, oni chcą być zauważeni. Ja mówię im <witajcie>, a ty co powiesz? Zresztą z pewnością są bardziej rozwinięci niż my" - przekonywał w internecie jeden ze świadków zjawiska.

Jednak wielbicieli historii o odwiedzających naszą planetę obcych musiało rozczarować wyznanie jednego z mieszkańców przedmieścia Phoenix.

"Bawiłem się z dziećmi i sąsiadami w ogrodzie - do czterech balonów z helem przywiązaliśmy żyłką race. Zapalałem je i puszczałem w niebo w odstępie minuty" - przyznaje się. "Nie spodziewałem się, że ktoś potraktuje to tak poważnie" - dodaje zmieszany.

Dlaczego światełka zaczęły tworzyć zaskakujące geometryczne wzory? "Nagle z północy nadleciał odrzutowiec i jego podmuch zaczął je poruszać" - przekonuje w rozmowie z telewizją "3TV".

Najbardziej zagorzałych wyznawców spiskowych teorii te wyznania jednak nie przekonały. "Zbyt geometryczny ruch, brak efektu stroboskopowego... Ciężko powiedzieć. Myślę, że historyjka z racą to tylko przykrywka jakichś Facetów w Czerni" - twierdzi internauta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj