Kasi Cichopek i jej mężowi Marcinowi Hakielowi nie można zarzucić, że sprzedają prywatność. Choć pojawili się na walentynkowej okładce magazynu "Viva", ich finanse nie poprawiły się. Dlaczego? Para postanowiła nie brać honorarium za wspólne sesje.
Na swojej oficjalnej stronie aktorka napisała, że nie zamierzają z Marcinem zarabiać na wspólnych sesjach zdjęciowych:
"Widzieliście naszą najnowszą walentynkową sesję w Vivie? Jakiś czas temu postanowiliśmy z Marcinem, że już nie będziemy robić wspólnych sesji zdjęciowych. Wszystko w temacie pary już wyczerpaliśmy. Dlatego od tej pory, razem z Marcinem i naszą menedżerką, zadecydowaliśmy, że wspólnym sesjom będzie przyświecał cel charytatywny. Poprosiliśmy redakcję >>Vivy<<, aby wsparła działania Fundacji >>First<< Tatiany Mindewicz. Dziękujemy >>Vivie<<, że przyłączyła się do akcji! K.".
Szefowa fundacji jest rónocześnie menedżerką Kasi. Od długiego czasu zajmuje się szeroko działalnością charytatywną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|