Janowski: W Słupsku będzie coraz mniej psów
Para nastolatków wyprowadzających psa na spacer stała się niedawno ofiarą pewnego przepisu słupskich radnych, który pozwala wychodzić z psami wyłącznie osobom dorosłym. Czy to dobre rozwiązanie? "Sam pomysł nie jest beznadziejnie głupi, choć doprecyzowałbym go, zaznaczając, że chodzi o rasy duże lub niebezpieczne" - mówi nam Robert Janowski, weterynarz i właściciel Boston terriera.
- Orłoś: Terroryści odnieśli spory sukces
- Daukszewicz: Dajmy szansę Donaldowi Tuskowi
- Hołdys: Tadeusz Mazowiecki to idealny premier
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Są głupie przepisy i mniej głupie. Ten słupski, zabraniający dzieciom wyprowadzania psów, zaliczyłbym do tej drugiej kategorii. Przepis miałby sens, gdyby nie dotyczył wszystkich psów. Sam pomysł nie jest beznadziejnie głupi, choć doprecyzowałbym go, zaznaczając, że chodzi o rasy duże lub niebezpieczne.
Jeśli chodzi o mnie, to pozwalam mojej 12-letniej córce wyprowadzać naszego psa. Właśnie dlatego nie kupiliśmy jakiegoś wielkiego zwierzaka, bo w takim przypadku musiałbym go wyprowadzać ja.
Radnym powiedziałbym, żeby uszczegółowili to prawo. Mówi się, że przepisy są po to, żeby je omijać. Jeśli ktoś będzie traktował tę regulację zbyt dosłownie, to w Słupsku będzie coraz mniej psów. Ludzie nie będą ich kupować, żeby za każdym wyjściem z nimi nie płacić 200 złotych mandatu. A może chodzi właśnie o to, żeby nie było tych zwierząt w okolicy.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!