Kravitz uchronił Madonnę przed załamaniem
Madonna ma ogromny dług wdzięczności wobec piosenkarza Lenny'ego Kravitza. Muzyk bardzo jej pomógł, gdy walczyła o zgodę na adopcję małej Malawijki Mercy James. To dzięki jego wsparciu królowa muzyki pop nie załamała się i nie ustawała w staraniach o szansę na przysposobienie trzylatki.
- Madonna otrzymała dziecko... przesyłką
- Jesus Luz wcielił się w diabła na obcasach
- Radość u Madonny - ma pozwolenie na adopcję
- Naga Madonna w objęciach eksmęża na aukcji
- Córka Kravitza nie wstydzi się już ojca
- Lenny Kravitz remiksuje Michaela Jacksona
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lenny wręczył Madonnie klucze do swojej francuskiej rezydencji, by gwiazda zaszyła się w niej i spokojnie przemyślała wszystkie sprawy związane z adopcją. Artystka była na skraju załamania, a pobyt w domu Kravitza pozwolił jej nieco ochłonąć i nabrać sił na dalszą batalię o dziecko.
"To było bardzo trudne dla Madonny, ale dobrze sobie poradziła. Przebywała w moim domu we Francji, kiedy sprawy adopcyjne były na ostrzu noża. Jestem dumny, że tak świetnie dała sobie radę, a mała jest już blisko niej. Życzę im szczęścia" - powiedział muzyk.
Lenny już nie raz pomagał przyjaciołom w potrzebie, lokując ich w jednej z swoich rezydencji. U Kravitza waletowała na przykład żona Alexa Rodrigueza, futbolisty, który zdradzał ją z Madonną. Oskarżany o romans z załamaną kobietą artysta tłumaczył wówczas, że udzielił schronienia nie tylko jej, ale także kilku jej przyjaciołom, co miało pomóc jej ukoić nerwy. W obliczy ostatnich wydarzeń nie ma podstaw, by mu nie wierzyć…















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!