W piątkowym "lajwie" z finalistami tego sezonu programu "Twoja twarz brzmi znajomo" ujawniono przypadkowo, kto wygra 100 tysięcy złotych na wybrany cel charytatywny.

Reklama

Fani dopatrzyli się statuetki "Złotej Twarzy" za zajęcie pierwszego miejsce w programie na ścianie w domu Roberta Janowskiego. Zaczęto spekulować na temat konsekwencji, które mogą czekać artystę za przedwczesne ujawnienie się jako zwycięzca programu.

Według informacji serwisu Pudelek.pl może grozić mu kara finansowa w wysokości 100 tys. złotych. Czy będzie musiał ją zapłacić?

Ktoś po prostu nie dopilnował, aby przed "lajwem" zmienić odpowiednio kadr w celu ukrycia nagrody. Każdy z uczestników podpisuje umowę NDA, która przewiduje kary pieniężne za zdradzenie tajemnic produkcji, jednak w tym przypadku chodzi o tak zwany błąd ludzki. To nie tak, że Robert Janowski nagrał się na Instagramie na tydzień przed finałem, chwaląc się przed wszystkimi statuetką. Pomyłki się zdarzają - mówi w rozmowie z Pudelkiem pracownik Polsatu.