Podczas przedpołudniowego spotkania w 2. odcinku "Sanatorium miłości", na którym Marta Manowska ogłosiła, kto jako pierwszy został wybrany najsympatyczniejszym kuracjuszem grupy, Anna i Andrzej wdali się w krótką dyskusję. Mężczyzna stwierdził, że Anna go nieco odpycha.

Reklama

Teresa wyznała, że dopiero po 60. zaczyna żyć, ponieważ ma za sobą wychowywanie dzieci oraz karierę zawodową.

Zdałam sobie sprawę, że najważniejsze jest teraz moje życie - stwierdziła.

Kuracjuszką pierwszego odcinka została Krystyna. Była przekonana, że wybrana zostanie właśnie jej współlokatorka, czyli Teresa. Na randkę zaprosiła Andrzeja.

Niespodziewana randka przysporzyła mi tyle satysfakcji i przyjemności - powiedział Andrzej.

"Mąż był taki dominujący, musiałam się go słuchać"

Parze rozmawiało się i spędzało razem czas bardzo dobrze, jednak mężczyzna po randce wyznał, że jest na razie bardziej zainteresowany właśnie Teresą. Krystyna po randce opowiedziała w rozmowie z Martą Manowską o swojej trudnej przeszłości. Najpierw w wieku 19 lat została żoną mężczyzny, który nie traktował jej dobrze, a drugiego partnera straciła po 18 latach wspólnego życia. Jej ukochany Marek zmarł w szpitalu.

To było wielkie uczucie, później zaczęło się coś psuć. Mąż był taki dominujący, musiałam się go słuchać. Kilka razy chciałam się wyprowadzić, ale jak się już rodziły dzieci, to myślałam "jak ja to zrobię?". To jest taka wielka samotność, samotność we dwoje. Były takie momenty, że chciałam położyć się, zasnąć i nie myśleć o wszystkim - wyznała.

Po południu Władysław przyszedł do Jadwigi i podarował jej mały bukiecik kwiatów. Kuracjuszka stwierdziła, że bardzo ją wzruszył ten gest. Powiedziała, że ostatni raz kwiaty dostała od pierwszej swojej miłości i że nie spodziewała się tego po Władysławie.

Na końcu dnia pełnego emocji Marta Manowska powitała kuracjuszy na pierwszym dancingu. Panie jako pierwsze poprosiły panów, a Teresa ku zaskoczeniu Andrzeja wybrała do tańca Zbigniewa. Krystyna poczuła się zawiedziona tym, że Andrzej jako jej randkowy partner nie spędził z nią reszty wieczoru.

Edwardowi podobały się tańce z Jadwigą, bo jak wyznał bardzo lubi, kiedy partnerka w tańcu nie dyryguje. Ta jednak wolała tańczyć z Władysławem. Z kolei Zbigniew przyznał, że podczas wspólnych pląsów poczuł coś do Anny. I to z nią spędził większość wieczoru.