Marcelina Zawadzka pracowała w programie "Pytanie na śniadanie" od sierpnia 2015 roku.

Reklama

W lipcu br. media opisały, że Marcelina Zawadzka jest jedną z oskarżonych w toczącym się przed sądem w Kaliszu procesie osób zamieszanym w tzw. "karuzelę vatowską".

Jest oskarżona o oszustwa skarbowe (Art. 56. KKS), fałszerstwo faktur (Art. 271. KK), pranie brudnych pieniędzy (Art. 299. KK) - pisał w lipcu portal naTemat.pl, cytując słowa rzeczniczki kaliskiego Sądu Okręgowego, Edyty Janiszewskiej.

Dziennikarka tłumaczyła, że nie czuje się winna, gdyż została podwójnie wykorzystana.

Najpierw straciłam pieniądze na transakcji z nieuczciwym kontrahentem, który miał sprzedać mi produkty modowe, a nigdy tego nie zrobił, chociaż pieniądze otrzymał. Potem dowiedziałam się, że obsługujące mnie biurko księgowe, dokumenty tejże feralnej transakcji, w sposób jak się okazało nieuprawniony, uwzględniło w księgach rachunkowych i deklaracjach podatkowych, czego ponoć robić nie wolno. Ja osobiście tymi rozliczeniami się nie zajmowałam, bo się po prostu na tym nie znam. Dlatego zatrudniłam firmę księgową - relacjonowała Zawadzka w rozmowie z naTemat.pl.

TVP zdecydowało jednak o zawieszeniu Zawadzkiej. Jak nieoficjalnie ustalił serwis Wirtualnemedia warunkiem powrotu jest wyjaśnienie jej sytuacji prawnej. W praktyce oznacza to zakończenie procesu i wyrok - najlepiej uniewinniający. Redakcja "Pytania na śniadanie" czeka więc aż sytuacja się wyjaśni. Proces w Kaliszu trwa od marca br, nie wiadomo kiedy się skończy z powodu pandemii i rozmiarów sprawy: sam akt oskarżenia (dla całej, 18-osobowej grupy oskarżonych) liczy ponad 1500 stron.

Miejsce Zawadzkiej do czasu jej powrotu ma zająć dziennikarka TVP Info Małgorzata Opczowska. Dziennikarka zaczęła prowadzić serwisy TVP Info w lutym 2019 roku, wcześniej (przez 12 lat) związana była z TVP Kraków. W czerwcu br. została współprowadzącą „Studia Polska”, zastępując Magdalenę Ogórek.