Po tym, jak niemal z dnia na dzień dowiedział się, że nie ma już dla niego miejsca w "Pytaniu na śniadanie", Olszański miał poważne obawy o swoje dalsze losy w innym programie, a mianowicie "Magazynie Express Reporterów". Władze TVP mając mu za złe komentowanie wizyty w studio PnŚ Jarosława Kaczyńskiego, mogły pozbawić go i drugiego angażu, zupełnie eliminując ze swojej anteny.

Tak się jednak nie stało, o czym Michał Olszański poinformował w rozmowie z "Faktem":

Cieszę się na spotkanie z widzami. (…). Znalazłem się w grafiku. Startujemy we wrześniu. Dla mnie Magazyn, to najważniejszy projekt zawodowy od wielu lat. Mimo zawirowań wokół programu, cenią go za wiarygodność. Ale przecież to nie moje dokonania się liczą. Program tworzą reporterzy, dla których mam ogromny szacunek.

Tabloid dowiedział się także, że szefostwo TVP nie pozwoli Olszańskiemu pożegnać się z widzami "Pytania na śniadanie" na antenie. W obawie przed tym, że dziennikarz mógłby powiedzieć o kilka słów za dużo w emitowanej na żywo audycji, podjęto decyzję o jego natychmiastowym usunięciu z grafiku.