Dziennik.pl: Program "Superstracie" ma wyłonić najbardziej wszechstronnego artystę, który poradzi sobie z każdym gatunkiem muzycznym, czy Pani uważa się za wszechstronną artystkę?

Reklama

Natasza Urbańska: Pracuję w teatrze muzycznym już 18 lat, dostałam się jako tancerka, jednak zawsze chciałam stać w pierwszym rzędzie. Właściwie to nadal nad tym pracuję, bo myślę, że to nigdy nie jest skończone dzieło. Tym bardziej, że co wieczór przychodzą do teatru widzowie i żeby dać radę, trzeba wykrzesać z siebie maksymalnie dużo energii. Staram się wykonywać wszystkie zadania, jakie zostały przede mną postawione maksymalnie profesjonalnie. To, że jestem w muzycznym teatrze, daje możliwość śpiewania bardzo różnych rzeczy, ale nie ukrywam, że wielu z gatunków, które pojawią się w tym programie, czyli na przykład opera, hip hop, reggae, czy rap jest mi zupełnie obcych.

Czym skusił Panią ten program?

To co najbardziej mi się w nim spodobało, to obecność fantastycznych osobowości muzycznych. Bardzo się cieszę, że mogłam je poznać, że będę miała okazję z nimi współpracować i spędzać z nimi całe dnie na planie. Dzięki temu, będę mogła podpatrywać i uczyć się od nich. Myślę, że to jest najcenniejsze i na to najbardziej się cieszę.

Czytaj więcej: Urbańska, Szcześniak i Reni Jusis uczestnikami nowego show TVP2 "SuperSTARcie" >>>

Na spotkanie z którym z ekspertów cieszy się Pani najbardziej?

Uwielbiam Ulę Dudziak i nie mogę doczekać się spotkania z nią. Zresztą znamy się od lat i jestem bardzo ciekawa, jakie rady od niej dostanę. Bardzo ciekawa jestem także Kasi Nosowskiej. Nie znam jej osobiście, ale podziwiam od lat. Pamiętam jej pierwszą płytę, której słuchałam na pierwszym wyjeździe ze swoim chłopakiem. Jeździliśmy wówczas jego maluchem i słuchaliśmy tych piosenek. Będzie to spotkanie z wielką postacią. Zresztą cały ten program to fantastycznie ludzie i wielkie gwiazdy.

W trakcie programu, jako uczestniczka będzie musiała się pani zmierzyć z różnymi gatunkami muzycznymi. Którego z nich obawia się Pani najbardziej?

Każdego z kolei, bo trzeba się go nauczyć, odnaleźć się w nim, a później stanąć na scenie i dać z siebie wszystko. A że ma być nam na przekór, będą to piosenki, których nigdy nie wykonywaliśmy i które nie są nam po drodze, sądzę więc, że będzie to duża walka ze sobą. Najbardziej czekam chyba na operę, sama jestem ciekawa jak w tym wypadnę, do tej pory bowiem, tylko pod prysznicem śpiewałam arie. A stanąć na scenie i wykonać ją tak zupełnie serio, a występ będzie oglądało parę milionów ludzi, myślę, że będzie to stresujące.

A czy jest piosenka, którą chciałaby Pani zaśpiewać?

Reklama

To niech zostanie moją słodką tajemnicą. Jeśli dotrę w programie daleko, to ją zaśpiewam.

Ma pani na swoim koncie udział w wielu programach telewizyjnych, niestety w żadnym z nich, nie udało się pani dotąd zająć pierwszego miejsca. Czy to prawda, że źle Pani zniosła każdą z tych porażek?

Przez parę miesięcy, poświęcasz cały swój czas, energię, głowę i serce danemu programowi. Przechodzisz przez kolejne etapy i nagle w finale jesteś druga. To zawsze jest zawód i przykre uczucie. Z każdej z tych lekcji wyciągam jednak naukę. Nie nazwałabym tego porażkami, bo wszystkie te drugie miejsca mnie wzmocniły. Nie wiem, gdzie bym teraz była, gdybym wygrywała te programy. Nie żałuję tego. Dzięki temu, wciąż podchodzę z pokorą do swojego zawodu, wciąż mam tremę i nawet, gdy gram spektakl już 15 rok, to przychodzę na próbę i pracuję nad sobą od początku, by nie było to odgrzewanie. Bez względu na to, czy to jest program, czy teatr, jest to praca nad sobą, bo ja muszę być fair wobec siebie i wobec widowni. Kocham ten zawód i uważam, że tylko pracując nad sobą, można go dobrze wykonywać.

Pani zmagania na scenie będzie oceniało jury, w którym zasiada między innymi Wojciech Mann. Obawia się Pani jego opinii?

Darze Pana Wojtka wielkim szacunkiem Uwielbiam jego poczucie humoru, uważam, że jest encyklopedią muzyki i inteligentnym mężczyzną. przyjmę każdą jego krytykę.

Zatem życzę sukcesów w programie i pozytywnych opinii pana Wojtka. Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

Natasza Urbańska - piosenkarka, aktorka, tancerka, od niedawna projektantka i współzałożycielka odzieżowej marki Muses. Od lat związana z teatrem Studio Buffo, aktualnie występuje we wszystkich jego spektaklach. Brała udział w takich programach telewizyjnych, jak "Bitwa na głosy", "Jak oni śpiewają" czy "Taniec z gwiazdami". Prywatnie żona reżysera teatralnego, Janusza Józefowicza.