Niedawno w mediach pojawiła się informacja, że to Edyta Górniak będzie reprezentowała nas w tym roku. Diva miałaby powrócić na Eurowizję dokładnie 20 lat po tym, jak jako debiutantka zajęła w tym konkursie drugie miejsce, czego dotychczas nie udało się powtórzyć żadnemu polskiemu reprezentantowi.

Niestety Edycie najwyraźniej nie spodobał się fakt, iż producenci podali tę informację jako pewnik i chwilę później, na swoim profilu na Facebooku zapewniła fanów, że nie zamierza startować w plebiscycie, ponieważ skupia się obecnie na nagraniu płyty.

Telewizja Polska musi więc znaleźć innego kandydata. Jak twierdzi portal afterparty.pl, zdaniem stacji, najlepszym wyborem będzie Halina Mlynkova:

TVP stawia najbardziej na Halinę, bo jest ona bardzo bezpiecznym i w kontekście samej Eurowizji bardzo zrozumiałym wyborem. Jej singiel "Aż Do Dna" doskonale wpisuje się w estetykę konkursu, spełnia tez jego techniczne wymagania, a Halina to atrakcyjna kobieta, która na scenie prezentuje się nienagannie. Spośród wszystkich realnych kandydatur, za nią przemawiało najwięcej - zdradza w rozmowie z portalem osoba z produkcji.

Czy Halina Mlynkova jest odpowiednią kandydatką na reprezentantkę Polski na Eurowizji?