Chciałam, żeby Aida była przede wszystkim sympatyczną kobietą. Ona ciągle męczy się z brakiem pracy, ale nie z powodu braku wykształcenia czy inteligencji, tylko dlatego, że tak jej się życie potoczyło. Ma rodzinę, którą kocha nad życie: dwójkę dzieci, matkę i brata, ale ciągle się ze wszystkimi kłóci. Nie dlatego, że jest kłótliwą osobą, tylko dlatego, że wszyscy przysparzają jej masę problemów. Ma odwieczny konflikt z matką, który toczy się od 15 roku życia, kiedy Aida zaszła w ciążę i uciekła ze swoim chłopakiem. Nie dogaduje się ze swoimi dorastającymi dziećmi – nastoletnią córką, która jej nie rozumie, z synem, który nie chce się uczyć i z bratem, który w ogóle nie chce pracować – wylicza ze śmiechem Bohosiewicz.

Czy serial zdobędzie popularność i zyska oddanych widzów? Według aktorki na sukces "Aidy" mogą złożyć się się trzy elementy. – Po pierwsze scenariusz, który nie jest łagodny i poprawny, nie jest typowy dla tego, co widzimy w polskiej telewizji. Wśród postaci jest były ćpun czy prostytutka, co rodzi kontrowersje. Problemy są pokazane w sposób inteligentny, komiczny i to jest atut. Druga rzecz to wyrazistość, umiejętność tworzenia świata przez Xawerego Żuławskiego, reżysera "Aidy"  Xawery pozwala aktorom się rozegrać, dba o każdy rekwizyt, o kostium. Serial jest tak zrobiony, że nie widać, że to się dzieje na hali. Trzeci element to świetny dobór aktorów. Nie mówię tylko w wyglądzie. Wszyscy mają duże poczucie humoru i doskonale się dogadują, co przekłada się na całość – podsumowuje.

Sonia Bohosiewicz od lat jest jedną z najbardziej zapracowanych polskich aktorek. Z uwagą dobiera role, gra głównie w filmach fabularnych, czasem robi wyjątek dla serialu (m.in. „Usta Usta”). Jej bohaterki są wyraziste, nigdy jednowymiarowe. Na premierę z jej udziałem czeka aż pięć filmowych tytułów. – „Obława”, „Syberiada polska”, „Kac Wawa”, „Być jak Kazimierz Deyna” oraz „Taniec śmierci. Sceny z Powstania Warszawskiego” – wylicza gwiazda.

>>>Czytaj także: Czartoryska zdradza sekrety swojej figury