Jak czytamy w "Fakcie":

Reklama

Widzowie kochają panią Kasię od lat. Cenią ją za ciepło, przebojowość i niespożytą energię. Jej płomienne włosy, charakterystyczny głos i śmiech są wręcz wizytówką stacji. Miliony widzów pamiętają ją nie tylko jako gospodynię „Pytania na śniadanie”. Była też realizatorką i autorką wielu programów propagujących zdrowy tryb życia, prowadziła popularne festiwale Dwójki i wielkie koncerty. Aż trudno uwierzyć, że nowy szef TVP2, Jerzy Kapuściński, poważnie myśli o tym, by pozbawić dziennikarkę pracy...

– Nowy program Kasi Dowbor „Ogrodowa Dowborowa”, który widzowie mogli oglądać wiosną nie przypadł do gustu szefowi stacji – mówi "Faktowi" znajomy dziennikarki. – Jerzy Kapuściński zamierza zrobić z TVP 2 poważną telewizję, a tematyka programu Kasi nie pasuje do jego koncepcji – dodaje.

Taka postawa wydaje się dziwna, bo projekt dziennikarki cieszył się sporą oglądalności i sympatią. Wielu widzów w sobotni poranek zasiadało przed telewizorami, by obejrzeć, jak po raz kolejny dziennikarce udało się sprawić, że czyjś ogród bądź dom wypiękniał. Tak jak pisaliśmy kilka tygodni temu, Pani Kasia miała wkrótce poprowadzić też nowy duży program unijny. Teraz w związku z zamieszaniem jakie panuje na Woronicza, nie wiadomo czy i ten projekt dojdzie do skutku.

To nie pierwsze zamieszanie wokół pani Kasi. Już w 2009 roku telewizja nie dała dziennikarce żadnego programu na głównej antenie i przeniosła ją do TVP Info, która ma dużo mniejszą oglądalność. Tam Dowbor prowadziła program „Alchemia zdrowia i urody”. Na antenę dwójki wróciła pół roku temu. Niestety i ta przygoda może się wkrótce skończyć. Wielbicielom dziennikarki pozostaje jedynie nadzieja, że nowy szef TVP 2 zrozumie, że pani Kasia to prawdziwa gwiazda stacji i nie pozwoli jej zniknąć.

>>>Czytaj też: Znany polski kabareciarz na scenie pokazał