Jak się dowiedział się "Fakt", sierpniowy finał konkursu Miss Polski zamiast niego poprowadzi mało znany prezenter Robert Jarek.

Tak wiele upokorzeń ostatnio spada na barki Krzysztofa Ibisza, że aż trudno uwierzyć. Jeszcze niedawno gwiazdor był czołowym prezenterem Polsatu, a żadne wydarzenie nie mogło się odbyć bez jego udziału. Ale od kilku miesięcy jego firmowy uśmiech stał się jakby bardziej wymuszony. Krzysztof Ibisz jest teraz konsekwentnie pomijany przy niemal każdym większym przedsięwzięciu stacji.

Teraz otrzymał kolejny policzek. Jak ustalił "Fakt", kilka dni temu pan Krzysztof dowiedział się, że to nie on poprowadzi w tym roku finał konkursu Miss Polski transmitowany przez Polsat. Zamiast niego organizatorzy woleli początkującego i prawie nieznanego konferansjera Roberta Jarka. Jeśli już nawet takie nazwiska prześcigają Ibisz, to znaczy, że z jego karierą dzieje się naprawdę bardzo źle...

>>Czytaj również: Dramat znanego muzyka. "Napadli mnie w moim domu".