Serial "Zabójcze umysły" pokazuje fascynującą pracę profilerów – agentów specjalnych FBI, których zadaniem jest tworzenie portretów psychologicznych zabójców.

Reklama

W jednym z odcinków 5. sezonu pojawia się gościnnie zespół Sama Coopera, którego gra Forest Whitaker. Pomagają drużynie z Quantico rozwikłać sprawę zaginięć ojców i ich nastoletnich córek.

Rzut oka na agenta Coopera wystarczy, by stwierdzić, że garnitury nie zajmują w jego szafie dużo miejsca. Daje kolegom po fachu do zrozumienia, że jest uczulony na biurokrację, i od razu bierze się do roboty, nie zawracając sobie głowy poleceniami przełożonych.

Taka postać aż prosi się o spin-off – i oto jest, serial "Zabójcze umysły: okiem sprawcy", w którym na pierwszym planie znajduje się Sam Cooper i jego drużyna: profesjonalna i pozbawiona złudzeń Beth Griffith (Janeane Garafolo), snajper Mick Rawson (Matt Ryan), były więzień John Sims (Michael Kelly) oraz Gina LaSalle (Beau Garrett). Razem stanowią czerwoną komórkę – tak w żargonie FBI określa się pracowników, którzy odpowiadają bezpośrednio przed najwyższymi władzami Biura.

To im przydzielane są najtrudniejsze sprawy, a ich działalność nie jest ograniczona przez nakazy prawne lub etyczne. Cel uświęca środki – to jedyna zasada, jakiej przestrzegają podwładni Sama.

Mobilność bohaterów ma swoje konsekwencje dla narracji. Serial "Zabójcze umysły: okiem sprawcy" jest bardziej dynamiczny od "Zabójczych umysłów". Szybka akcja i szybki montaż sprawiają, że 40-minutowy odcinek wydaje się o połowę krótszy niż w rzeczywistości. Obydwie produkcje łączy za to postać Penelope Garcii (Kirsten Vangsness) – krzykliwej informatyczki, która wyczarowuje z baz danych adresy, numery rejestracyjne samochodów oraz informacje o kolorze oczu podejrzanych. Bez niej anarchistyczni i obdarzeni nieziemskim tupetem członkowie drużyny Sama zdziałaliby niewiele. Co nie zmienia faktu, że ich walkę o bezpieczniejszy świat ogląda się z zapartym tchem.

ZABÓJCZE UMYSŁY: OKIEM SPRAWCY | USA 2011 I AXN I środa, godz. 23.00