Serial "O mnie się nie martw" miał swoją premierę w TVP2 w 2014 r. W rolę głównej bohaterki wcielała się wówczas Joanna Kulig.

Reklama

Produkcja miała 14. sezonów. Katarzyna Ankudowicz grała w nim Martę, sekretarkę w kancelarii Zarzyckiego. To właśnie ona napisała, że nie będzie kontynuacji serialu.

Tydzień temu wreszcie mogłam zagrać żonę Stefana Pawłowskiego króciutko niestety, bo na zdjęciach próbnych. Rozmawialiśmy o »O mnie się nie martw«, co to będzie, co to będzie... i już dziś wiemy, że to koniec. Ostatecznie i na zawsze - napisała.

Smutno, wiadomo. Tym bardziej że nie było szansy się na to przygotować, podziękować, wyściskać, popłakać. Cóż, ponoć ważne jak kończysz, a nie zaczynasz... A początki były malownicze! Zdjęcia próbne do głównej roli Igi, którą ostatecznie zagrała Joanna Kulig, może nawet już wtedy obsadzona. Dla mnie pani sekretarka Marta na pocieszenie. Pamiętam, jak się wtedy wściekałam... Pokochałam Igę od pierwszego przeczytania, podobnie jak później Asię w tej roli - czytamy we wpisie aktorki.

Ankudowicz podziękowała całej ekipie za owocne 6 lat współpracy, a także widzom za śledzenie przygód bohaterów serialu.

Zgromadziliśmy też przez te 6 lat sporą rodzinę przed telewizorami, dziękuję Wam kochani, za zawsze ciepły i uważny odbiór! - napisała.

Kto jeszcze zamieścił pożegnalny wpis?

Aleksandra Adamska, która wcielała się w serialu w mecenas Sylwię Małecką również pożegnała się w zamieszczonej na Instagramie relacji.

Dzisiaj moje serce krwawi. Wczoraj wieczorem zadzwonił do mnie kierownik produkcji serialu »O mnie się nie martw«, że Telewizja Polska nie przedłużyła z Aksonem produkującym ten serial kontraktu na kolejne sezony. Już nie tyle jest mi smutno, że z dnia na dzień została mi odebrana moja zawodowa rodzina, bo byliśmy ze sobą od 5 lat, co nie jestem w stanie zrozumieć poziomu ignorancji, bezczelności i myślenia tylko i wyłącznie o końcu własnego nosa, gdzie i tak już zdaje sobie sprawę, co ta telewizja sobą reprezentuje. Żal mi i smutno, że wy jako widzowie nie będziecie mogli dalej przyglądać się losom naszych bohaterów i nikt o was nie pomyślał. Nikt nam jako aktorom, nie dał możliwości pożegnania się z wami - napisała.

Artur Szulc, żart miał ciężki, jeździł dziwnymi samochodami, ale chyba dał się polubić. Dwa sezony w »O mnie się nie martw«, to naprawdę przyjemny czas. (...) Dziękuję wszystkim, których tam poznałem. To była radość - napisał z kolei Jacek Knap.