Janusz Palikot, pomimo tego, że sam ma ostatnio pewne kłopoty ze swoimi biznesami, nie zapomniał o innych potrzebujących. Wystawił na aukcję WOŚP "Wyjątkową kolację z Januszem Palikotem".

Reklama

Janusz Palikot: Będę sam gotował, a do tego podam nalewki!

Biznesmen i były polityk ma ostatnio problemy z inwestorami i wierzycielami. W zadłużenie miała wpaść jego spółka Przyjazne Państwo, producent m.in. piwa z dodatkiem konopi. Janusz najwyraźniej zachował przy tym dobry humor, postanowił bowiem dołączyć do 32. finału WOŚP i przekazał na aukcję zaproszenie na "Wyjątkową kolację z Januszem Palikotem".

Kolacja odbędzie się w jego średniowiecznym domu w Lublinie, a jak zapewnia fundator w sieci, Janusz Palikot sam będzie gotował, a dla zwycięzców licytacji wybierze swoje najlepsze, wieloletnie nalewki.

"Można jeść i pić dobrze, można jeść i pić dla dobra, a można to połączyć podczas kolacji ze mną, by wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Tu chodzi o hojność, o bezinteresowną pomoc, ale także o najlepsze emocje, które wyzwala w nas Orkiestra. Spotkajmy się, by uczcić wszystko to, co we wspólnym graniu dla Orkiestry najlepsze" – czytamy na stronie aukcji.

"Jako gospodarz obiecuję, że zadbam o niepowtarzalną atmosferę, najlepsze jedzenie, pozytywne emocje i ciekawe tematy do długiej rozmowy" – zapewnia Janusz Palikot.

"Weź udział w licytacji, wesprzyj Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i spędź ze mną udany wieczór, pełen dobrego jedzenia, alkoholu i rozmowy" – dodaje.

Warunek konieczny: Nigdy nie piłem z…

Janusz Palikot dodatkowo zachęcił do wzięcia udziału w aukcji w mediach społecznościowych. Na zamieszczonym na swoim profilu na Instagramie filmiku oprowadza widzów po swoich średniowiecznych włościach i piwniczce, w której aż gęsto od stojących wszędzie butelek z alkoholem. Przy okazji Palikot ujawnił, że nie wystarczy mieć pieniądze, by wylicytować wspólną kolację. Gospodarz postawił jeszcze jeden ważny warunek.

- W tym roku jest jeszcze jeden warunek konieczny. Chcesz wziąć udział w aukcji, musisz zadeklarować "Nigdy nie piłem z Kaczyńskim" – zapowiedział Janusz Palikot, ubrany w koszulkę z takim właśnie napisem.

Janusz Palikot postawił ważny warunek / Instagram
Reklama

"Zachęcam inwestorów do licytacji, będzie sobie można porozmawiać; Nie masz wstydu człowieku; Z kolacji golas wychodzisz; Panie Januszu, a co jeśli Kaczyński wygra licytację?; Nie wierzę... Pan jest niedoścignionym mistrzem PRu! Zawsze blisko wielkich ludzi i inicjatyw. To skuteczne. Pomaga manipulować ludźmi i opinią publiczną. Odwraca uwagę od innych, nieprzyzwoitych aktywności... No, mistrz!" – kpią internauci w komentarzach.

Jak dotąd w aukcji udział bierze 15 osób, wartość kolacji z Palikotem wynosi na ten moment nieco ponad 12 tys. zł.