Ilonę Łepkowską drażnią zabawne memy i próby żartowania sobie z epidemii. Scenarzystka uważa, że takie publikacje są mało zabawne i nie na miejscu:

Reklama

Nie wiem, jak Wy, ale ja mam już dość rysuneczków, filmików, memów, dowcipów o koronawirusie i kwarantannie. Na FB tego mnóstwo, a jeszcze kilka osób zapycha mi tym telefon.
Wiem, że humor jest nam bardzo potrzebny w tych trudnych chwilach, ale wiele z tych "wiadomości, a tak naprawdę internetowego śmiecia jest zwyczajnie głupich, czasem wulgarnych a prawie zawsze - mało zabawnych.
Lubię czarny humor, ale jakoś odchodzi mi na niego ochota gdy czytam nowe wieści o pandemii.

Podobne zdanie scenarzystka ma na temat aktywności polskich celebrytek w mediach społecznościowych:

Jeśli już coś dziś może mnie rozbawić, to ewentualnie nasze rodzime celebrytki, którym się wydaje, że cały świat czeka na najświeższe wiadomości z ich łazienki, kuchni albo ze spaceru po plaży w złotej pikowanej kołdrze... Może boją się, że o nich zapomnimy? Ale to też mnie rozśmiesza tylko na chwilę, a zaraz potem irytuje...
Trochę ciszy. Trochę powagi w obliczu tego, co się dzieje. Trochę refleksji zamiast głupich rysunków lub reportaży ze szczotkowania nóg w wannie pełnej piany. Please!

Pisząc o celebrytce spacerującej po plaży w złotej kurtce Łepkowska miała na myśli Małgorzatę Rozenek, która ostatnio pochwaliła się fanom wycieczkom nad morze w takiej właśnie stylizacji. Celerytka wzbudziła tym spore kontrowersje, bowiem wielu jej obserwatorów uznało, że promowanie takich wycieczek w dobie pandemii i apeli ekspertów o pozostanie w domach jest nieodpowiedzialne.

Wspominając zaś szczotkowanie nóg w wannie pełnej piany scenarzystka nawiązała do niedawnej relacji Joanny Przetakiewicz, która pokazywała swoim fanom jak podczas kąpieli masuje nogi szczotką.