Piosenkarka jakiś czas temu wpadła bowiem na pomysł, by założyć sobie aparat ortodontyczny. Niestety zmiany, jakie spowodował on w jej żuchwie sprawiły, że od kilku tygodni Doda cierpi na bardzo nieprzyjemne piski w uszach, na które nie ma lekarstwa.

Reklama

Gdybym miała jeszcze raz zakładać aparat, to nigdy w życiu bym go nie założyła. Aparaty ortodontyczne są dla ludzi, którzy na serio mają problemy, a nie kaprys. Ja miałam totalnie zdrowy zgryz, nie miałam problemów ze stawami żuchwowo-skroniowymi. Wszystko to pojawiło się wraz z moją decyzją, która jednak była błędem - powiedziała na swoim Instastories

Doda przestrzega więc swoje fanki przed tak pochopnymi decyzjami:

Chciałabym, żeby więcej ortodontów mówiło o plusach i minusach zakładania aparatów dla urody jedynie. Ale cóż... po miesiącu latania po wszystkich lekarzach, osteopatach i fizjoterapeutach, powiem Wam jedno: ja już odwrotu nie mam, ale wy zastanówcie się 100 razy. Jeżeli mówicie, że boli Was szczęka, a Wasz ortodonta radzi: pijcie melisę, bo to Wasza wina, to zmieńcie ortodontę - poradziła.

Wygląda na to, że Doda będzie musiała jeszcze trochę pomęczyć się ze swoim aparatem. Oby była zadowolona z efektu po jego zdjęciu.

Reklama