Gospodarz "Familiady" jest od swojej żony starszy o 37 lat. To jednak nie przeszkadza im kochać się i tworzyć rodzinę. Miesiąc temu para przywitała na świecie swoje pierwsze dziecko.

Reklama

W rozmowie z "Faktem" Małgorzata Strasburger żali się, że choć ani ona, ani jej mąż nie robią ze swojego rodzinnego życia medialnego reality show, opinia publiczna czuje się uprawniona do tego, by oceniać ich wybory. Jak przyznaje, często to ona, jako młoda kobieta, która związała się z dojrzałym mężczyzną, obrywa najbardziej:

Mówi się o nas "następny Kazio Marcinkiewicz będzie", albo "zrobi go jak Zelta na dziecko", bo według stereotypu kobiety w moim wieku na pewno są bez wyższych wartości, nastawione egoistycznie "tylko i wyłącznie na interes i biznes". A ja bronię kobiet, które ciężko pracowały na swoją pozycję zawodową, jak ja. Nie toleruję interesowności i traktowania drugiego człowieka jak bankomat. Gardzę graniem na ludzkich emocjach i kłamstwem dla korzyści materialnych. Należę do osób, które wciąż pracują i zarabiają i nie muszę tłumaczyć się też z relacji, jakie ustalamy między sobą bo jest to nasza prywatna sprawa

Małgorzata Strasburger zapewnia, że jej małżeństwo nie jest żadnym kontraktem, a uczucie między nią i Karolem rodziło się przez lata:

Nie jesteśmy parą, która podpisała jakiś układ, weszła w jakiś biznes. Jesteśmy tak długo przyjaciółmi, tak długo się znamy, tak długo się docieraliśmy, że ten krok - małżeństwo - był progresem w naszej relacji. Miłość nie wymaga komentarza. Pamiętajmy, że oprócz fizyczności są rzeczy związane z intelektem, mentalnością, wartościami, jakie wyznaje się w życiu. I to przede wszystkim przyciąga ludzi do siebie

Żona prezentera złości się również na fakt, iż hejterzy wytykają jej mężowi, że zdecydował się na dziecko w wieku 72 lat

Drażniące są komentarze o dzieciach. Sugerowanie, czy komuś wolno posiadać dzieci, czy nie, czy jest w ciąży, czy będzie w ciąży, to są takie intymne tematy, że jeśli ktoś o tym sam nie mówi, to nikt nie ma prawa o tym pisać

Córeczka Karola i Małgorzaty Strasburgerów pojawiła się na świecie w listopadzie. Dziewczynka ma na imię Laura i jest oczkiem w głowie swoich rodziców.