Wielbiciele talentu Polańskiego stają bowiem w jego obronie i przytaczają kolejne przesłanki mające świadczyć o tym, że reżyser nie jest winien temu, że uprawiał seks z 13-letnią dziewczynką. Młynarska nie mieści się to w głowie:

Poczytałam sobie dyskusję o Polańskim w polskim necie. Chyba muszę zrobić przerwę od zaglądania tu, bo nie dźwigam. Jedna rzecz jest dla mnie niesamowita: „dziewczynka miała wcześniejsze doświadczenia seksualne”, „matka mu ją podstawiła”. Ludzie, wy naprawdę uważacie, że 43 letni facet nie jest w stanie się powstrzymać od wykorzystania dziecka, kiedy nawet „podstawi je” matka, ojciec, sutener, ktokolwiek??? - grzmi oburzona na Facebooku

Dziennikarka uważa, że nawet jeśli dziewczynkę Polańskiemu "podstawiono", jako dojrzały mężczyzna powinien zareagować zupełnie inaczej:

Wy udajecie, czy naprawdę nie wiecie, że są na tym świecie mężczyźni, którym w życiu nie postało by w głowie, że 13 latka może być obiektem seksualnym? Nie wiecie, że normalni, dorośli mężczyźni, którzy są też dobrymi ludźmi, bywają czasem erotycznie prowokowani przez nastolatki, bo te lubią kozaczyć, testują granice, popisują się i udają dorosłe? Nie wiecie, że normalni, zrównoważeni mężczyźni biorą wtedy nastoletnią delikwentkę na bok i w krótkich żołnierskich słowach wyjaśniają, że pora do domu? Nie macie dzieci? Nie byliście nastolatkami? Co jest z Wami nie tak, do cholery? Też dajecie alkohol i narkotyki 13 letnim dziewczynkom, kiedy się chcecie zabawić, czy co? Kobiety, co z Wami jest nie tak, że wyciągacie argument, że „skoro mała miała już doświadczenia seksualne to na pewno chciała”?  Nie wiecie, że gimnazjaliści / gimnazjalistki eksperymentują czasem z seksem między sobą? Nie rozumiecie, że dorosłym nie wolno tego wykorzystywać? Nie wiecie, że świat nastolatków i świat dorosłych nie mają prawa się na tym polu przenikać? Jeżeli tak jest, to mamy do czynienia nie tylko z syndromem sztokholmskim wobec ludzi o wysokiej pozycji, ale i z jakąś porażającą niedojrzałością. Ta dyskusja jest porażająca. Dziękuję za uwagę.