Na konwencji PiS w Lublinie, która odbyła się w minioną sobotę, Jarosław Kaczyński mówił o tym, jak ważną komórką społeczną jest rodzina i zdradził czym ona według niego jest:

Rodzinę widzimy tak jak tutaj. Jedna kobieta, jeden mężczyzna w stałym związku i ich dzieci

Taka definicja nie spodobała się Paulinie Młynarskiej,  bowiem jej zdaniem jest dyskryminująca, szczególnie dla samotnych rodziców. Dziennikarka, która z autopsji wie, czym jest samodzielne macierzyństwo skrytykowała słowa prezesa PiS:

Wiecie co mnie osobiście najbardziej wkurzyło w tym co na temat „prawdziwej” rodziny powiedział prezent JK ? To, że właśnie przez takie wstrętne podejście, przez ten kołtuński, dyskryminujący mental, kiedy zostałam sama z córką ( nie moja decyzja), zamiast wierzyć w siebie i być dumną z tego jak dobrze sobie radzę w roli samodzielnej matki, szukałam sobie na siłę faceta. Bo całe otoczenie zdawało się mówić jak prezes, że nasza dwuosobowa rodzina jest do niczego! Że wtedy będzie git, kiedy będzie chłop.

Młynarska przyznaje, że sama również uwierzyła w to, że tylko z mężczyzną u boku będzie w stanie stworzyć rodzinę:

A najgorsze, że ta bzdura była wypalona żelazem w moim wnętrzu. Serio, byłam przekonana, że bez mężczyzny u boku nie stanowię rodziny! To jedna z najgorszych rzeczy jakie można powiedzieć człowiekowi, który samotnie wychowuje dzieci, czy też dziecko. Lata minęły zanim zaczęłam doceniać siebie jako pełnowartościową rodzinę dla mojej córki w pełnym tego słowa znaczeniu. A mogłam już wtedy, gdy powstało to zdjęcie, a ja byłam w 6 miesiącu ciąży, miałam 21 lat i zerowe pojęcie o tym ile to wysiłku, by wychować człowieka. Byłoby nam obu łatwiej i szczęśliwiej. Rodzina to ci, którzy kochają. Tylko to ma znaczenie. 🙏 LGBT, samotni, zastępczy, byle kochać.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Wiecie co mnie osobiście najbardziej wkurzyło w tym co na temat „prawdziwej” rodziny powiedział prezent JK ? To, że właśnie przez takie wstrętne podejście, przez ten kołtuński, dyskryminujący mental, kiedy zostałam sama z córką ( nie moja decyzja), zamiast wierzyć w siebie i być dumną z tego jak dobrze sobie radzę w roli samodzielnej matki, szukałam sobie na siłę faceta. Bo całe otoczenie zdawało się mówić jak prezes, że nasza dwuosobowa rodzina jest do niczego! Że wtedy będzie git, kiedy będzie chłop. A najgorsze, że ta bzdura była wypalona żelazem w moim wnętrzu. Serio, byłam przekonana, że bez mężczyzny u boku nie stanowię rodziny! To jedna z najgorszych rzeczy jakie można powiedzieć człowiekowi, który samotnie wychowuje dzieci, czy też dziecko. Lata minęły zanim zaczęłam doceniać siebie jako pełnowartościową rodzinę dla mojej córki w pełnym tego słowa znaczeniu. A mogłam już wtedy, gdy powstało to zdjęcie, a ja byłam w 6 miesiącu ciąży, miałam 21 lat i zerowe pojęcie o tym ile to wysiłku, by wychować człowieka. Byłoby nam obu łatwiej i szczęśliwiej. Rodzina to ci, którzy kochają. Tylko to ma znaczenie. 🙏 LGBT, samotni, zastępczy, byle kochać. Dziękuję za uwagę 👩‍👩‍👦👨‍👩‍👧👩‍👩‍👦‍👦👨‍👧👩‍👧‍👦👨‍👨‍👦

Post udostępniony przez Paulina Młynarska (@mlynarskapaulina)