Powodem, dla którego Filip znalazł się w szpitalu, była planowana operacja kolana, która zakończyła się powodzeniem. Teraz jednak dziennikarz musi się bardzo oszczędzać i przejść rehabilitację.

Reklama

Pisząc na Instagramie o swoich zdrowotnych perypetiach, Chajzerowi dopisywał dobry humor. Z fanami dziennikarz podzielił się dość chaotycznymi przemyśleniami na temat substancji odurzających, jakimi go znieczulano:

Trafem do raju ✨🏥✨ Cisza 🔇 spokój 🌅 telewizor 📺 książka 📖 spotiyfaj 🎧 i co najpiękniejsze - nikt nie zawraca głowy, no chyba, że przemiła pielęgniarka czule poprawi poduszkę pod łepetynką 🛌😊 Nie mówiąc już o tym jak cudowny jest odlot po znieczuleniu ✨✈️✨ Gdybym tylko umiał - namalowałbym to co mam przed oczami (srogo pojechane wizje🔮😂), a że nie umiem to mogę tylko wyrazić zrozumienie dla Witkacego, który tak nonszalancko eksperymentował z ówczesnymi farmaceutykami. Początek ciekawostki - nazwy, oraz dawki leków czy używek zażytych w trakcie pracy umieszczał na swoich dziełach 🖼 (wiem, ta emotka do mistrza ma się jak jak siostry Godlewskie do Opery Narodowej, ale innej nie było). Przykład: Co. to kokaina, NP2 było oznaczeniem, ile dni Witkacy nie palił, FZZ to fajka z zaciąganiem się, natomiast FBZ – bez zaciągania. Koniec ciekawostki 🔚😋 Kolano zrobione, odliczam teraz tygodnie do powrotu na squasha i miesiące do pierwszego maratonu 🏃‍♀️🏃‍♂️🏃‍♀️🏃‍♂️ ps. nie wiem dlaczego ale nazwy znieczulenia nie chcieli mi podać 😂😂😂 a co u Was?

Fani pospieszyli z życzeniami szybkiego powrotu do formy. Antek Królikowski zaś napisał, że czeka na powrót Filipa na tenisowy kort.

Reklama