Ostatnio w swoich mediach społecznościowych Allan napisał coś, co wprawiło jego mamę w zdumienie. Zapytany o to, czy popiera osoby LGBT stwierdził:

Tak, ale nie protesty i propagandę (...) Moim zdaniem protestowanie i "marsze równości" są dość prowokujące, jak już mogliśmy zobaczyć np. w Białymstoku. Przecież wiadomo, że LGBT nie będzie tolerowane przez większość społeczeństwa, bo jest to po prostu niezgodne z wiarą naszego kraju.

Edyta Górniak, która wielokrotnie deklarowała swoje poparcie dla Parady Równości, a ostatnio wyznała, że ma w swoim otoczeniu wiele osób homoseksualnych i nie utrzymuje relacji z  ludźmi, którzy mają z tym problem, była wypowiedzią syna zaskoczona:

To było trochę niezręczne, jak to wyraził, natomiast on tak naprawdę miał na myśli nagość. Często parady wiążą się z tym, że jest duża manifestacja nagości i wolności. On mówi, że nagość to w domu w łazience albo na plaży. Kocha moją ekipę, a ja przecież otaczam się głównie gay community od lat. On kocha tych ludzi, którzy są moją rodziną w taki sam naturalny sposób, nie rozpoznaje tych różnic - przyznała wokalistka w rozmowie z Pudelkiem.

Górniak rozmawiała nawet z Allanem o tym, co napisał w sieci:

Zapytałam go: "Synu, czy ty dobrze przemyślałeś te słowa? Bo wesz, że one były inaczej zinterpretowane". On jest bardzo świadomy, ale uczy się wyrażać siebie w sposób jasny. To jest też dla niego lekcja.