Do sytuacji, w której Nergalowi nie pozwolono skorzystać z siłowni doszło kilka dni temu w Stanach Zjednoczonych. Całe zajście muzyk opisał swojemu kierowcy i fanom na Instagramie. Okazuje się, że dla prawników tego miejsca problemem był fakt, iż Darski miał na sobie koszulkę norweskiego, okultystycznego zespołu Darkthrone. Obsługa zapytała go także, czy czci ich Pana, Jezusa Chrystusa. W tym miejscu warto dodać, że YMCA to Związek Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej - międzynarodowa organizacja, propagująca wartości chrześcijańskie. Kiedy więc Nergal stwierdził, że nie wierzy w Jezusa, ponieważ pochodzi z Polski i czci Odyna, został z siłowni wyproszony.

Reklama

Jezu! To oznacza wojnę stary. Możesz kazać swoim kuplom cenzorować moją sztukę, możesz kazać swoim wiernym uczniom ciągać mnie po sądach, możesz kazać swoim synom bojkotować koncerty Behemotha, ale nie możesz pie**ć mojego treningu! - napisał na Instagramie

Kilka dni później, w innym amerykańskim mieście Nergalowi udało się potrenować na siłowni należącej do stowarzyszenia YMCA, za co podziękował jednej z pracownic tego miejsca.

Dziękuję za wasz profesjonalizm, tolerancję i miłą obsługę. Dzięki takim postawom jestem w stanie uwierzyć, że Jezus nie jest taki zły.