Dwa dni temu media obiegła szokująca informacja, iż Jarosław Bieniuk został zatrzymany pod zarzutem przestępstwa przeciw wolności seksualnej. Jak się później okazało, 28-letnia kobieta, która spotkała się z piłkarzem w jednym z sopockich hoteli, następnego dnia zgłosiła się na policję twierdząc, że została przez niego brutalnie zgwałcona.

Sam piłkarz został przesłuchany i za poręczeniem wypuszczony z aresztu. Wydał także oświadczenie dla Onetu, w którym zaprzeczył wszystkiemu i zarzucił oskarżającej go kobiecie kłamstwo. Poprosił także media, o nieformułowanie jednoznacznych ocen pod jego adresem i wyraża zgodę na wykorzystywanie jego pełnego imienia i nazwiska we wszystkich materiałach na jego temat.

Za sportowcem stanęli jego sławni znajomi, w tym Natalia Siwiec z mężem, Radosław Majdan oraz Zbigniew Boniek. W winę Bieniuka nie wierzy także jego była partnerka, Martyn Gliwińśka:

Zawsze stanę murem za Jarosławem. Jesteśmy wciąż bliskim przyjaciółmi i znam go od podszewki. Jeżeli ma to jakieś znaczenie to ręczę, że cała ta fatalna sytuacja to nic innego jak nieudolna próba wyłudzenia. Jarek jest ostatnią osobą stającą do kłótni i zdolną do agresji, to nie w jego stylu, on unika takich sytuacji. W kontaktach z kobietami jest wręcz nieśmiały i każdy kto go zna, wie co mam na myśli. Dobrze, że ma przyjaciół i rodzinę, która nigdy tego nie podważy – powiedziała Gliwińska w rozmowie "Faktem".