Na swoim profilu na Instagramie Joanna Koroniewska opublikowała obszerny wpis dotyczący hejtu:

Będzie dużo czytania. Mam nadzieję, że ze zrozumieniem. Napisała do mnie Marta Wojtal, utalentowana fotografka czy dałabym radę wesprzeć jej spontaniczną akcję #StopHejt, ponieważ zaczął on dotykać także jej najbliższych. Hejt jest już wszędzie. I w każdym środowisku zawodowym. Także wśród naszych dzieci. W moim życiu hejt to już niemal codzienność.

Aktorka pisze, że choć kiedyś starała się walczyć z tą plagą, z czasem doszła do wniosku, że to strata czasu:

Rzeczywiście przez jakiś czas próbowałam z tym mocnym hejtem walczyć, zgłosiłam nawet sprawę na policję i... wiecie do jakiego wniosku doszłam ??! Traciłam swój cenny czas i energię na coś co jest dla mnie przecież kompletnie nieważne. Nieistotne. Powiedziałam dość. Nie chce się tym więcej karmić. Nie zamierzam tego przeżywać. (...) Szkoda czasu na hejt. Niech karmią się nim SAMI hejtujący. Lepiej wyjść na spacer. Albo przygotować wspólnie ciasto na podwieczorek.

Koroniewska zastanawia się także, kim są ludzie, którzy hejtują w sieci:

Jak czytam niektóre komentarze tych, którzy lubią ciagle wbijać szpilę innym a to że - człowiek sam się wystawia w takim miejscu jak media społecznościowe na ocenę etc. myślę sobie wtedy- NIGDY W ŻYCIU nie weszłabym na czyjeś konto i nie krytykowała go za wygląd, niekorzystną minę czy cokolwiek innego- szczerze nawet bym na to nie wpadła i wiecie co?! Taki komentarz świadczy po prostu o człowieku więc po co w ogóle poświęcać mu choć odrobinę naszej uwagi.