Górniak udzieliła bardzo osobistego wywiadu w "Dzień Dobry TVN". Artystka wyznała, że najtrudniejszą stratą, z jaką musiała się zmierzyć w tym roku, było poronienie:

Dwa lata bardzo marzyłam o ciąży. Los pokazywał, że raczej to się nie uda. No i zaszłam w ciążę. Niestety straciłam ją. To było jedno z najbardziej dziwnych, nieoczekiwanych doświadczeń. Wszyscy którzy mieli takie doświadczenie wiedzą, że tak naprawdę kobieta zostaje bardzo samotna z tym uczuciem. Nawet jeśli ma się wsparcie, ja miałam wsparcie mojej najbliższej ekipy, to jednak jest takie uczucie bardzo ogromnego osamotnienia i jakby tego, że trzeba przejść taką drogę: jest najpierw szok, potem nadzieja, badania i potem taka rozłąka przedwczesna. To jest bardzo, bardzo trudne.

Poronienie nie było jednak jedynym trudnym doświadczeniem, z jakim musiała zmierzyć się w ostatnich miesiącach Edyta:

Wiec ja w tym roku utraciłam bardzo dużą przestrzeń wolności, którą miałam w Stanach, utraciłam poniekąd syna, bo poszedł do szkoły, którą sobie wymarzył, więc nie widuję go tak często i utraciłam ciążę

Na szczęście jednak Edycie przytrafiło się także kilka pozytywnych doświadczeń. Jednym z nich jest poznanie nowego mężczyzny, czyli Mateusza Zalewskiego. Piosenkarkę spotkało także ogromne wyróżnienie, czyli zaproszenie na występ do Londynu, gdzie w Royal Albert Hall zaśpiewa przed brytyjską rodziną królewską.