Najdłuższe związki Kuba Wojewódzki stworzył z Renatą Kaczoruk oraz Anną Muchę. W książce przyznaje, że to on załatwił Ani rolę w "M jak miłość" dzięki swojej znajomości z Iloną Łepkowską. Poza dłuższymi relacjami, Kuba nawiązywał także krótkie romanse z gwiazdkami show biznesu. Jedną z nich była Agnieszka Kaczorowska, wówczas znana wyłącznie ze swojej roli w "Klanie":

Na randce byłem też z cudownym dzieciakiem niecudownego serialu „Klan”. Kiedy słynna Bożenka zawitała do mnie na pogawędkę, to tak nam się jakoś miło gawędziło, a potem dość zmysłowo żegnało, że postanowiliśmy zainicjować skontaktowanie bez kamer. Nie krążyło jeszcze nad nią fatum femme fatale, ale można było dostrzec już wtedy pączkujące uroki tego określenia. Kobieta ukryta w dziecku z całą świadomością kobiecości. Jej kobiecość przyspieszała w trzy sekundy do setki. Ktoś, kto się tak rusza, musi mieć świadomość konsekwencji tego ruszania.

Wojewódzki przyznał także, że przez krótki czas romansował z Mają Sablewską:

Kiedy ją poznałem, była intrygującą tajemnicą przykrytą wyrafinowanymi tatuażami i nutką niedopowiedzenia. Ciekawiło mnie to. Otarliśmy się nawet o nieśmiały romans. Potem było już tylko gorzej. I bez tajemnicy.

Kolejną celebrytką, z którą flirtował Kuba była Marta Żmuda Trzebiatowska:

To mógł być związek modelowy. Od pierwszej rozmowy telefonicznej, którą jak się potem okazało, odbywała w towarzystwie zawodowo zazdrosnego narzeczonego, czułem, że namiętność szturmuje już drzwi. Na początku randkowanie według kalendarza narzeczonego może uchodzić za radosną grę w chowanego, niestety wcześniej czy później nawet najbardziej zakochany narzeczony zrozumie, że ktoś robi z niego durnia.

Więcej przeczytacie w książce Kuby Wojewódzkiego zatytułowanej "Nieautoryzowana autobiografia"