Figura w wywiadzie, jakiego udzieliła Tomaszowi Lisowi we wrześniu 2012 roku, opowiedziała o tym, jak przez lata swojego małżeństwa, Kai znęcał się nad nią zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Ofiarami agresji męża miały być także córki pary Kaszmir i Koko.

Schoenhals od początku zaprzeczał doniesieniom żony i twierdził, że próbuje ona odbudować swoją podupadającą karierę jego kosztem. Wkrótce wniósł pozew do sądu, oskarżając Figurę o naruszenie jego dóbr osobistych. Sprawa ciągnęła się przez 6 lat, w końcu jednak doczekała się finału, w którym sędzia stanął po stronie aktorki:

Po sześciu latach zakończył się proces. Mąż oskarżył mnie o naruszenie jego dóbr osobistych. Wyrok był taki, że wszystkie jego roszczenia, także finansowe zostały odsunięte. Jakiekolwiek zarzuty, jakobym miała naruszyć jego dobra, publicznym odkryciem prawdy o naszym życiu, ujawnieniem przemocy, jaką stosował wobec naszych dzieci i wobec mnie, też zostały odsunięte. W uzasadnieniu sądu padło sformułowanie, że miałam pełne prawo zrobić to w obronie życia i zdrowia mojego i dzieci - powiedziała Katarzyna Figura w programie "Uwaga".