Rozstanie Zbigniewa Zamachowskiego i Aleksandry Justy było ogromny zaskoczeniem dla wszystkich, którzy znali tę parę, bowiem wydawało się, że tworzą bardzo zgraną i zgodną parę. Wiele osób o rozpad aktorskiego małżeństwa obwiniało Monikę, wówczas jeszcze Richardson, z którą aktor związał się po odejściu od żony.

Sam Zamachowski twierdzi jednak, że małżeństwo z Justą rozpadło się, ponieważ ich drogi się rozeszły:

Może to słabe porównanie, ale do tanga trzeba dwojga. Jeśli jedno z tego tańca odpada, nie jesteś w stanie nic zrobić. W ten sposób rozpadł się mój drugi związek, choć byliśmy razem przez 18 lat i mamy czwórkę dzieci. Czasem coś się wypala, wyczerpuje i nie ma na to rady. Drogi zaczęły nam się z Olą rozchodzić w momencie, gdy wydawałoby się, że właśnie jest fajnie: postawiłem dom, wiodło nam się świetnie finansowo, dzieci rosły. I tu się jakoś rozkleiło - powiedział w wywiadzie dla magazynu "Pani"

Aktor dodał także, że ma już dość rewolucji w swoim życiu prywatnym dlatego liczy na to, iż Monika będzie jego ostatnią żoną:

Od siedmiu lat jestem z Moniką i mam nadzieję, że to mój ostatni związek. Mam 57 lat i potrzebuję spokoju: w szlafroku pójść po wino i wypić je wieczorem z Moniką, a rano obudzić się przy jej boku.