Tabloid przypomina, że to właśnie dzięki Łepkowskiej, która obsadziła Kożuchowską w roli Hanki Mostowiak w telenoweli „M jak miłość”, aktorka zyskała wielką sławę. Co prawda po rezygnacji Kożuchowskiej z roli w hicie TVP2 panie nieco się poróżniły, tym bardziej że aktorka związała się z konkurencyjnym TVN, ale ostatecznie profesjonalizm zwyciężył.

- Bardzo ją lubię i nie mam nic przeciwko temu, żeby z nią kiedyś pracować - mówi Łepkowska w rozmowie z „Super Expressem”.

- Wiek, pozycja, wygląd wielu postaci są określone historycznie, więc tutaj musiałaby być to postać, która pasuje do warunków, jakie ma Małgosia - zdradza scenarzystka potencjalny pomysł na kreację Kożuchowskiej w „Koronie królów”.

- Myślimy o drugim sezonie, w którym Kazimierz Wielki będzie dojrzalszym królem, będziemy musieli go postarzyć, być może wtedy znajdzie się dla niej rola. W tym sezonie nie ma takiej postaci, w której Małgosia mogłaby się odnaleźć, ale nie mówię, że w przyszłym sezonie to się nie zmieni - dodaje.

Nieoficjalnie mówi się, że Małgorzata Kożuchowska mogłaby zagrać jedną z kochanek króla, kiedy ten będzie już starszy.

- Małgosia wygląda fantastycznie i jest piękną kobietą, której czas się nie ima, ale mimo wszystko nasz obecny Kazimierz ma niecałe 30 lat... Więc to byłoby niewłaściwe, żeby grali parę. Jeśli postarzymy Kazimierza, być może z czasem będzie go grał inny aktor, to nie wykluczam, że zagrają kochanków... - podsumowuje Łepkowska.