To nie pierwszy przypadek, gdy uczestnik „Rolnika” znajduje miłość nie w programie, a poza nim. Jednak, co już nietuzinkowe, 72-latkowi zaręczyny wcale nie przeszkadzają w poznawaniu kolejnych kobiet.

- Zainteresowanie, jakie zacząłem wzbudzać po emisji programu, przeszło moje oczekiwania. Okazało się, że jest wiele kobiet, które chciałyby mnie lepiej poznać - wyznał Mikołaj Korol w rozmowie z tygodnikiem „Rewia”.

- Moje wymagania wobec kobiet są wysokie, ale to dlatego, że sobie samemu również wysoko stawiam poprzeczkę. Nie chciałbym przeżyć życia z kimś, kto nie daje mi żadnej gwarancji na udany związek. Albo będę z tą wymarzoną kobietą, albo z żadną - dodał.

W tym samym czasie na profilu facebookowym programu pojawiło się „tajemnicze” zdjęcie zaręczynowego pierścionka.