Od 1 stycznia weszły w życie nowe przepisy, pozwalające właścicielom prywatnych terenów na niemal dobrowolną wycinkę rosnących na nich drzew. Efektem tego prawa jest całkowite ogołocenie z zieleni terenu przed Urzędem Dzielnicy Śródmieście w samym centrum Warszawy.

Zdaniem Kingi Rusin, nowe przepisy to kolejny dowód na to, że minister Szyszko powinien zostać usunięty ze swojego stanowiska:

Wykrakałam! Przewidziałam! Masowe wycinki drzew! To efekt ustawy ministra Szyszki! Znikają drzewa, nawet te o średnicy ponad 1m. Znikają z prywatnych działek, bo prawo teraz na to zezwala. Nieważne, że dzięki tym drzewom było czym oddychać w Warszawie czy, że stanowiły ozdobę terenów objętych programem Natura 2000. W czyim to jest interesie!? Kto ustanawia prawo, które przynosi szkodę polskiemu środowisku naturalnemu i społeczeństwu!? Komu to ma służyć!? Minister Szyszko będzie na pewno miał swoje miejsce w historii - NIECHLUBNE! Może już starczy tej "sławy"? #szyszkododymisji !

Kiedy jedna z internautek argumentowała, że ludzie powinni móc decydować o tym, co dzieje się z drzewami rosnącymi na ich prywatnym terenie, Rusin odparła:

Ta ustawa nie jest po to, żeby ułatwić życie zwykłym ludziom. Jest tak wymyślona, żeby można było pod nią podciągnąć różne szwindle! To widać gołym okiem!!! Warszawa: w zeszłym tygodniu starodrzew na Stalowej - pod deweloperkę, dziś o 6:00 rano (sobota!!!) pod piły poszedł jedyny skrawek zieleni w starej części Śródmieścia - pod deweloperkę! Nie mówiąc już o lasach i otulinach Parków Narodowych gdzie do tej pory nie wolno było ciąć. A teraz? Hulaj dusza piekła nie ma!

Zgadzacie się z opinią dziennikarki?