Na głowę Anny Popek posypało się sporo słów krytyki po tym, jak w momencie przejęcia rządów w TVP przez Jacka Kurskiego, dumnie pozowała do zdjęć u jego boku. Każdy kolejny telewizyjny projekt, jaki powierzały jej nowe władze telewizji publicznej, był komentowany jako nagroda za bycie lojalną wobec szefa. W rozmowie z wideoportal.pl, prezenterka została zapytana, czy czuje się "ulubienicą Jacka Kurskiego":

Nie czuję się. Nasz prezes bardzo demokratycznie traktuje swoich pracowników. Ludzie łatwo przypinają łatki, czasem chlapią językiem niepotrzebnie, taka jest natura ludzka. Czasem też mogą zrobić dużo krzywdy takimi określeniami.

Prezenterka zdradziła także, że pracuje obecnie nad nowymi projektami telewizyjnymi. Jej oczkiem w głowie są jednak zajęcia ze studentami Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od sześciu miesięcy Popek uczy młodych ludzi z pracy z kamerą i chwali sobie to zajęcie: Bardzo mi się praca z młodymi ludźmi podoba, bo widzę, że w wielu momentach mogę im pomóc.