Sara najwyraźniej pozazdrościła swojej przyjaciółce Marinie Szczęsnej i postanowiła spróbować swoich sił na scenie. Jak wyznała w rozmowie z "Party", właśnie pracuje nad swoją pierwszą płytą:

Reklama

Od półtora roku regularnie bywam w Warszawie, bo pracuję tu nad debiutancką płytą. Zamykałam się w studiu nagraniowym na wiele godzin i… mój krążek jest niemal gotowy. Mogę tylko powiedzieć, że włożyłam w tę płytę dużo serca, brałam lekcje śpiewu w Londynie, a część tekstów napisałam sama, po polsku lub po angielsku.

Czy Sarze Boruc uda się podbić rynek muzyczny?