Dorothy Morton w rozmowie z tygodnikiem "Twoje Imperium" przyznała, że to, co Katarzyna Figura mówiła w wywiadach o jej synu, jest prawdą:

Kai jest niebezpiecznym psychopatą i socjopatą. To istny szatan w ludzkiej skórze. Jak każdy socjopata jest osobą wyjątkowo narcystyczną i egoistyczną. Wszystko musi być tak jak on chce i kręcić się wokół niego. Podporządkowuje sobie ludzi, a kto mu nie ulega, od razu staje się jego wrogiem. Tak było z Kasią. Ożenił się z nią, bo myślał, że na jej nazwisku zrobi karierę w Polsce. Ale gdy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli, bo Kasia nie chciała ulec jego woli, próbował zniszczyć jej karierę.

Teściowa aktorki twierdzi, że Kai Schoenhals wciąż uprzykrza życie żonie i córkom:

Mówił w wywiadach kłamstwa na jej temat. Jak każdy psychopata Kai jest też doskonałym manipulatorem. Nasyła paparazzi na Kasię i córki. One nie czują się bezpieczne. Powtarzam, mój syn jest niebezpiecznym i chorym człowiekiem, destrukcyjnym sadystą. Miłym dla ludzi, których może wykorzystać. Ale gdy już to zrobi, nie potrzebuje ich i idzie dalej. Mi też groził śmiercią. Ale nie chcę o tym mówić. Jako matka kocham syna, ale nie lubię go i nie chcę mieć z nim nic wspólnego.

Matka Kaia zdradziła także, że jej syn, wbrew stwarzanym przez siebie pozorom, nie ma dobrych relacji z córkami. Kaszmir i Koko ponoć boją się swojego ojca:

Córki nie mają z nim dobrych relacji. Jego zachwyty nad nimi na Facebooku, ilustrowane zdjęciami uśmiechniętych córek to tylko jego gra i manipulacja. On w ten sposób dba o swój publiczny wizerunek. To jest tylko na pokaz. Boję się o siebie, o Kasię i wnuczki. Modlę się za niego każdego dnia, by jego dusza się zmieniła i by stał się kochającym ojcem. Oby nie dostał opieki nad dziećmi. Wierzę, że choć w tym przypadku sprawiedliwość zwycięży. - powiedziała Dorothy Morton